piątek, 3 marca 2017

Bruk w krajobrazie okolicy.

Kamień jest symbolem wiecznego trwania.
Stąd też, w różnych formach, w wielu funkcjach występuje od tysięcy lat.
W tym poście chcę przypomnieć jego funkcję użytkową, jako podstawowego materiału w bruku nawierzchni ulic i dróg.
Bruk był znany już w starożytności. Wynaleźli go Sumerowie. Brukowali ulice swoich miast- Uruku i Babilonu, ale mistrzami w budowie ulic i dróg- z wykorzystaniem bruku- byli starożytni Rzymianie. Wraz z upadkiem Cesarstwa Rzymskiego o bruku zapomniano. Europa przypomniała o nim kilkaset lat później i powoli zaczął on wracać do łask. Ulice Paryża brukowano już w XII wieku, Krakowa w XIV, a Warszawy jeszcze później. "Już w XVI w. niektóre ulice (Warszawy) zostały wybrukowane: lustratorzy zanotowali w 1564 r., że miasto posiada dwie brukowane ulice, na inne zaś,<< bardzo błotne>>, zwozi się właśnie kamienie." *1
Maksymalne wykorzystanie bruku przypada na wieki XIX i początek XX . Następnie dominującym materiałem budowlanym dróg i ulic staje się asfalt i obecnie betonowa kostka brukowa. Skala inwazji tych materiałów jest tak ogromna, że tworzą się- "asfaltowe łąki wielkich miast". *2
Czarną masą zalewano nieomal wszystkie place, ulice i drogi, mniemając powszechnie, że jest to  przejaw nowoczesności.Masowe użycie  kostki betonowej spowodowało  utratę swoistego uroku wielu miast. Monotonia i jednorodność zdominowały powierzchnie krajobrazu miast, ale przyszło otrzeźwienie. Wszczęto alarm. Bardziej wrażliwi obejrzeli się wokoło i stwierdzili. Stary bruk z kamieni i naturalnej kostki jest piękny i warto go polubić. Należy go zachować, chociaż w tych miejscach, gdzie jeszcze pozostał, gdzie jest  duszą, charakterem i stanowi klimat miasta.
Dziś wiele miast chwali się- słynie z tego, że ma swój niepowtarzalny, unikatowy bruk. Będąc w czeskiej Pradze wielokrotnie słyszymy: -"stąpacie po starym omszałym praskim bruku, którym przechodzili się Szwejk i Kafka" *3.
 Podobnie jest w Gdańsku, Krakowie i innych miastach.
My też, możemy się poszczycić, w swojej okolicy mamy piękną, starą,carską brukowaną drogę. Jest to droga między Łobaczewem Dużym, a Koroszczynem. Pierwotnie była drogą forteczną między Fortem VII w Łobaczewie i Fortem"O" w Koroszczynie. Została wybudowana ponad sto lat temu-tuż przed pierwszą wojną światową i służyła celom wojskowym. Twarda nawierzchnia drogi przeznaczona była do sprawnego ruchu piechoty i jazdy. W czasach rzymskich z boku brukowanej drogi było jedno pobocze lub dwa po obu stronach, o miękkiej nawierzchni-żwirowane, przeznaczone dla nieosłoniętych  kopyt końskich. Nie znano jeszcze wówczas sztuki podkuwania koni.
Nasza droga też ma dwa pobocza, została zbudowana w określonym kontekście historycznym- jako droga wojskowa, ale była i jest  świadkiem historii naszej ziemi i nic nie umniejsza jej wartości estetycznych w krajobrazie okolicy.
Taka droga staje się już unikatem i może warto ją pozostawić. A gdyby tak jedną stroną drogi poprowadzić ekologiczną ścieżkę rowerową? Bez sąsiedztwa spalin samochodowych? Pomarzyć dobra rzecz. Przekazać jako wartościowy prezent, następnym pokoleniom. Będzie ona ciekawym dodatkiem do obiektów fortyfikacyjnych, które chętnie odwiedzają turyści obecnie i zapewne w przyszłości... Wokoło ładne krajobrazy zieleni, nowo projektowany zbiornik wodny- o powierzchni 25 ha i inne atrakcje.


 Fragment mapy Brześcia n/Bugiem wydanej przez WIG w 1931 r. Kolorem czerwonym zaznaczyłem drogę brukowaną pomiędzy Łobaczewem a Koroszczynem.
  Ta droga- na wprost .Foto;luty 2017r.
Foto;marzec 2017r.
  Dalszy fragment drogi- w kierunku Koroszczyna. Luty 2017r.
 Droga o długości ok. 4 km składa się z kilku odcinków prostych- niewielkich załamań i dwóch łuków. Prowadzona jest nasypem ponad podmokłym terenem rzeki Czapelki. W tym fragmencie- na foto, droga na wysokości Lechut Dużych skręca w lewo- w kierunku fortu w Koroszczynie.
 Ten fragment drogi po ustąpieniu śniegu.Szerokie pobocza po obu stronach.
Bruk tej drogi w zbliżeniu.
Droga w łuku.
Droga w łuku.Spojrzenie w kierunku Łobaczewa.
 Dalsza część drogi-w kierunku Koroszczyna.
 Rzeka Czapelka.
 Most na Czapelce.
Wjazd na drogę brukowaną od strony Koroszczyna.
  Naturalna kostka brukowa w czeskiej Pradze.
 "stąpacie po starym omszałym praskim bruku..."

Kompozycje z kostki brukowej na placach w Pradze.
 Kostka brukowa na jednej z ulic Pragi.
Naturalna kostka brukowa na jednej z ulic Gdańska. Foto -2006 r.
 Kostka brukowa w Gdańsku. Po środku pokrywa studzienki kanalizacji deszczowej z herbem Gdańska w środku.
 Kostka brukowa w Gdańsku. Pośrodku pokrywa studzienki kanalizacji sanitarnej z herbem Gdańska i wizerunkiem Fontanny Neptuna.
  Mapa Brześcia n/Bugiem wydana przez WIG w 1931 r .
 W naszej  okolicy jest jeszcze kilka  starszych brukowanych dróg fortecznych. Zostały one zbudowane pod koniec XIX wieku. Niektóre odcinki dróg zostały pokryte asfaltem, aby sprostać   skali ich obecnego wykorzystania. Na mapie kolor czarny i litera -a. Pozostałe odcinki o mniejszym nasileniu ruchu są drogami podrzędnymi. Stan zachowania jest pogorszony. Powierzchnia ich, pierwotnie pokryta była- szuterem, drobno pokruszonym kamieniem.
  Dawna droga forteczna z Fortu VII w Łobaczewie do Fortu I-Kozłowicze-Białoruś.Ta droga-ulica Aleja Marzeń ,w roku ubiegłym została pokryta asfaltem-od ulicy Fortecznej w Łobaczewie do ulicy Kraszewskiego w Terespolu . Na mapie kolor czarny i litera -a.

Dalszy przebieg drogi.
Asfaltowy odcinek Alei Marzeń skręcający w prawo w ulicę Kraszewskiego w Terespolu.
  Dalszy odcinek drogi fortecznej-Alei Marzeń, mniej uczęszczanej, kolor zielony na mapie, pozostawionej w dotychczasowym stanie technicznym. Foto: grudzień 2012 r.
 Pierwotnie droga prowadziła od Fortu VII w Łobaczewie do Fortu I-Kozłowicze, obecnie na Białorusi.
 Ta droga-na wprost.Foto; marzec 2017r.
  Rozlewisko Bugu wiosną. Foto wykonane z nasypu drogi fortecznej w kwietniu 2013 roku.
 Odcinek takiej drogi prowadzi od  Fortu VI-( Terespol ) do granicy państwa na Bugu-dawniej do Fortu V (obecnie Białoruś).-na mapie kolor zielony i litera -b.
 Droga pokryta szuterem.
Zbliża się wiosna. Zapraszam na spacer i wycieczkę rowerową na świeżym powietrzu.Zachęcam do obejrzenia- na miejscu,pięknego bruku w krajobrazie naszej okolicy.




*1 Adam Kersten-Warszawa Kazimierzowska 1648-1668.str.89.Warszawa 1971.
*2https://www.youtube.com/watch?v=JCLsoFLS3MY
*3  http://krakow.wyborcza.pl/krakow1,35798,5605065,Rafal_Romanowski__Wow__jaki_bruk.html

Tekst i foto: K.Niczyporuk

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz