piątek, 18 października 2019

„Bo na tym świecie..."

„Bo na tym świecie, Śmierć wszystko zmiecie,
Robak się lęgnie i w bujnym kwiecie."
                                                                                      Antoni Malczewski (1793-1826).

Wszyscy poddajemy się w obliczu nieubłaganej śmierci .Uczynili to wszyscy , którzy żyli przed nami.
Zbliża się Listopad-miesiąc pamięci o zmarłych.W długim łańcuchu pokoleń  pamięć o zmarłych uwieczniają żywi.To upamiętnienie przybiera różne formy.
Fortyfikacyjny charakter bloga skłonił mnie do poszukiwań nagrobków na których symbolika militarna jest mocno zaakcentowana. Te nagrobki skupiły moją uwagę.
W Lublinie, blisko śródmieścia, na ulicy Ewangelickiej znajduje się Kościół Ewangelicko-Augsburski pod wezwaniem Świętej Trójcy.Przy kościele zachowały się szczątki przykościelnego cmentarza, na którym znajduje się kilkanaście nagrobków.





Pozostałości przykościelnego cmentarza.
 






Moją uwagę zwrócił ten pomnik.Postanowiłem zainteresować się nim bliżej.
Nagrobek ten jest  formą złożoną,częściowo naśladującą antyczny sarkofag i dorycki portyk.
Przypomina mi trochę stojący na cokole dorycki portyk, którego konstrukcja wsparta jest na czterech kolumnach-w tym przypadku,lufach armatnich, z wypełnionym wnętrzem-blok piaskowca w środku.Ta część pomnika okryta została belkowaniem doryckim składającym się z fryzu, tryglifów,metop i przykryta została płaskim dachem, na którym znajduje się platforma, na której złożono dwie baterie kamiennych kul armatnich.
Na  kulach i wysięgnikach znajduje się podwyższenie na którym spoczywa wysoko wyniesiona kamienna trumna-symbol śmierci.
Być może trumna zwieńczona była krzyżem.? Na środku trumny zachował się i jest widoczny wystający element żelazny. Chociaż, symbol krzyża na nagrobkach cmentarzy ewangelickich stosowano dość oszczędnie.Na boku piaskowca- będącego miedzy kolumnami, widnieje panoplia-motyw dekoracyjno-symboliczny złożony z broni białej i chorągwi ułożonych pionowo wokół kartusza-ozdobnego obramowania tarczy herbowej zmarłego. Sama tarcza jest  gładka-nieczytelna.
Na pomniku brak jest inskrypcji o zmarłym.
Zacząłem wiec poszukiwać danych, aby móc ustalić nazwisko zmarłego.  Z trudem dotarłem do skąpych informacji ,z których wynika,że prawdopodobnie, jest to nagrobek hrabiego, generała majora Aleksandra K. Oppermana (1803-1855).
Aleksander Karłowicz Opperman urodził się w 1803 r. w rodzinie którego ojcem był Karol Opperman,  inżynier generał,wybitny fortyfikator w armii rosyjskiej.
Syn podobnie jak ojciec rozpoczął karierę wojskową.Wspinał się po kolejnych szczeblach drabiny wojskowej.Walczył na Kaukazie,brał udział w stłumieniu Powstania Listopadowego w Polsce w 1831 roku.W tym czasie otrzymał stopień pułkownika.Ponownie był na Kaukazie.Generałem-majorem mianowany został w 1840 roku.
Od 21.12 1852 był komendantem rosyjskiej twierdzy w Zamościu.Tam też zmarł- 24.05.1855 r-podobno na cholerę,tak jak i jego ojciec.
Pochowany został na cmentarzu przykościelnym Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Lublinie.
Podobizny zmarłego i pochowanego w Lublinie, generała Aleksandra Oppermana ,nie udało mi się odnaleźć.
Dzięki uprzejmości kolegi A.Korkotadze -pracownika Muzeum -Memorialny kompleks Twierdza Brzeska-bohater,-Brześć,otrzymałem podobiznę ojca Aleksandra Oppermana.
Karol I. Opperman (1765-1831) ur.w Darmsztad-Niemcy,  będąc młodym oficerem przyjął poddaństwo carskiej Rosji i rozpoczął karierę wojskową w armii rosyjskiej.Po trzecim rozbiorze Polski-1795,Opperman będacy wtedy w stopniu inżyniera majora nakreślił plan umocnienia zachodnich granic Rosji i wskazał potrzebę wybudowania twierdzy w Brześciu Litewskim.
Plan budowy tej twierdzy - car Mikołaj I Pawłowicz (1796-1855), zatwierdził w 1829 roku.
Karol Opperman zmarł w Wyborgu.
Inne nagrobki które wzbudziły moją uwagę.Cmentarz przy ulicy Lipowej w Lublinie.









 Najstarsze sarkofagi na terenie cmentarza.
Kaplica na cmentarzu katolickim przy ulicy Lipowej w Lublinie.

Kaplica na cmentarzu prawosławnym przy ulicy Lipowej w Lublinie.



Zachęcam do odwiedzania naszych nekropolii.

Tekst i foto;K.Niczyporuk



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza